• Drama,  Thriller,  Young Adult

    The End Of The F***ing World, czyli Bonnie i Clyde spotyka Lobstera.

    Najbardziej doceniam Netflix w momencie, kiedy dają drugie życie jakiemuś serialowi, który miał bardzo małą szansę się wybić. “The End Of The F***ing World” miało swoją premierę w brytyjskiej telewizji już w październiku, a dopiero teraz zostało przejęte przez platformę streamingową. Tylko czy Netflix podjął dobrą decyzję przygarniając kolejną teen dramę?

  • Geek,  Thriller

    The Punisher, czyli cienka granica między stróżem prawa a terrorystą

    Po gościnnym wystąpieniu Punishera w drugim sezonie “Daredevila” oczywistym było, że za jakiś czas otrzymamy jego osobny serial. Nowy Frank Castle skradł serca fanów niemal od razu i nawet jeśli pojawiło się oczekiwane The Defenders to nadal głównie niecierpliwie tuptano nóżkami za Punisherem. Czekanie nie miało końca, ale w końcu go dostaliśmy i mimo, że krytycy mieli dosyć mieszane uczucia to został ciepło przyjęty przez fanów.

  • Thriller

    American Gods, czyli bez researchu nie da rady.

    American Gods było jednym z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie seriali w zeszłym roku. Dopóki nie przesunęli daty premiery, a potem znowu ją przesunęli, a jak już podali oficjalną to trzeba było długo czekać. Do tego jeszcze wrzucili te mini teasery, których już nawet nie miałam ochoty oglądać, bo miałam wrażenie, że jak je obejrzę i mi się spodobają to wyjdzie, że jednak jeszcze przesuną premierę o kilka miesięcy. Nic więc dziwnego, że przy tak długim zwlekaniu z premierą moje oczekiwania rosły i rosły.

  • Drama,  Thriller

    Mr. Robot S2, czyli każdy z Nas jest trochę Elliotem. 

    Z czasem przekonacie się, że zdarza mi się skończyć przedwcześnie jakiś serial. Wyjątkiem nie był Mr. Robot, a wpis miał się pojawić tydzień temu, bo przecież ten sezon miał tylko 11 odcinków (w moim przekonaniu). Zanim zaczęłam 11 odcinek zaparzyłam sobie herbatę, rozsiadłam się wygodnie i ze smutkiem zaczęłam oglądać, mając nadzieję że ten rok jakoś zleci I twórcy mnie nie zawiodą. No i ten “finał ” podobał mi się bardzo, więc nie można mnie winić, że trochę mniej optymistycznie oglądałam następny odcinek, który według mnie miał nie istnieć. 

Obserwuj

Bądź na bieżąco z postami!