Serialowe nowości, czyli co obejrzeć we wrześniu

Wreszcie opuszczamy sezon ogórkowy, a wraz z jego końcem dostajemy nowe seriale. Co prawda prawdziwy przypływ zacznie się dopiero w październiku, ale już w tym miesiącu pojawi się kilka produkcji wartych waszej uwagi. Z listy wybrałam 8 według mnie najciekawiej zapowiadających się seriali, a pełną listę premier września możecie znaleźć tutaj.

“Kidding”

Jeśli jeszcze nie wiecie, to Jim Carrey dołączył do serialowego grona aktorów znanych głównie z filmów i do tego w roli dramatycznej. Miałam przyjemność zobaczyć przedpremierowo 4 odcinki i tu już z pewnością mogę napisać, że warto jest ten serial zobaczyć. Carrey dostarcza swojej roli życia, którą będziemy analizować jeszcze przez wiele lat jako Jeff/Pan Pickles. Jeff jest twarzą programów dla dzieci, którego oglądają już kolejne pokolenia. Problem leży w tym, że przez tyle lat stał się tylko człowiekiem z telewizji, a nie faktycznym człowiekiem. Po tragedii w rodzinie, kiedy wszystkim wolno radzić sobie z żałobą na dowolny sposób, Jeff musi szczerzyć się do kamery i udawać, że wszystko jest w porządku. Odpowiedzialnym za reżyserię jest Michel Gondry, z którym Carrey ostatnio pracował przy filmie “Eternal Sunshine of the Spotless Mind” (“Zakochany bez pamięci”).

“Kidding” od stacji Showmax teoretycznie ma premierę 10 września, ale w Polsce można oglądać go na HBO i w platformie HBO GO już od 31 sierpnia, jednak nie mogłam się powstrzymać przed dodaniem go do premier września.

“You”

To jest ten typ serialu, który zaskakująco okaże się świetną produkcją, albo totalnym guilty pleasure. Jedno jest jednak pewne, na pewno nie będzie nudno i twórcy – Sera Gamble i Greg Berlanti po swoim wieloletnim doświadczeniu na planach produkcji takich jak “Flash” czy “Supernatural”, wiedzą jak stworzyć dobry klimat. Joe Goldberg to menadżer księgarni, do której zaczyna przychodzić aspirująca pisarka i po kilku rozmowach z nią wytwarza na jej punkcie obsesję. Mężczyzna zaczyna ją śledzić, kontrolować jej życie i sabotować znajomości, a wszystko dlatego, że jest zazdrosny. Dostajemy tutaj ciekawe spojrzenie z perspektywy prześladowcy, które jeśli zostanie dobrze poprowadzone może zagwarantować serialowi poza sukcesem w rankingach jakąś cenioną wartość.

“You” będzie można obejrzeć na Netflixie, ale jeszcze nie wiadomo, kiedy zostanie dodany.

“The First”

Nowy serial od twórców “House of Cards” zapowiada spektakularne widowisko i jeśli mało kto o nim usłyszy to tylko dlatego, że Hulu znowu nie potrafi reklamować własnego serialu. Mam wrażenie, że niedługo dostanę list z pogróżkami od Hulu, bo ostatnio przynajmniej raz w tygodniu publicznie narzekam na ich fatalny marketing i zerową reklamę dla własnych produkcji, które zasługują na uznanie. Ten serial wizualnie wygląda przepięknie, muzyka jest klimatyczna, no i w głównej roli mamy Seana Penna, który pierwszy raz zagra główną rolę w serialu. Jego postać – Tom Hagerty jest odpowiedzialny za zaplanowanie i ukończenie pierwszej misji na Marsa, która ma prowadzić do skolonizowania tej planety przez gatunek ludzki. Poza problemami, jakie napotkają w trakcie swojej misji, serial będzie się skupiał na rodzinach astronautów i obawy z jakimi się zmagają.

“The First” będzie miało swoją premierę 15 września, ale jak na razie nie wiemy, czy będzie dostępny w Polsce.

“Forever”

Jeśli wasze serca zabiły odrobinę mocniej, widząc tytuł tej produkcji, to niestety muszę rozczarować. “Forever” z 2014 roku nie zostało ocalone i raczej już nigdy nie będzie. Rozumiem ból, też jest mi przykro. Jednak to nowe “Forever” też zapowiada się dobrze, głównie przez obsadę. Maya Rudolph i Fred Amisen to aktorzy znani przede wszystkim z “Saturday Night Live” i szczerze nie mogę się doczekać, aż będę miała okazję zobaczyć ich w tradycyjnym serialu. June i Oscar są małżeństwem od ponad dekady i ich życie jest potwornie monotonne. Każdy ich dzień wygląda tak samo, jedzą te same obiady, jeżdżą na wakacje ciągle w jedno miejsce. Dopóki June nie proponuje małej zmiany w ich życiu, która wywróci ich małżeństwo do góry nogami.

“Forever” będzie miało swoją premierę 15 września, ale na razie nie wiadomo czy będzie dostępny w Polsce.

“Maniac”

Z tym serialem mam mały problem, bo jakoś nigdy nie wkręcił mnie jego zamysł i nie wiem, czy będę go oglądać, ale za dużo jest atrybutów, które przekonują mnie, że będzie to dobra produkcja, żebym go tu nie umieściła. Obsada jest naprawdę zacna, plus kręci go reżyser 1. sezonu “True Detective” – Cary Joji Fukunaga. Dwójka nieznajomych bierze udział w testach farmaceutycznych, a po eksperymentach będą mogli żyć w świecie własnych fantazji. Oczywiście nie obejdzie się bez konsekwencji, a bajeczny stan nie będzie trwał długo.

“Maniac” można będzie obejrzeć od 22 września na Netflixie.

“Mr. Inbetween”

Jest to chyba serial, na który zaraz po “The First” czekam najbardziej we wrześniu i będę autentycznie zła, jeśli żadna stacja albo platforma go nie przejmie. Ray Shoesmith to zabójca do wynajęcia, który próbuje godzić swój zawód z życiem towarzyskim, byciem ojcem i… terapią? Całość inspirowana jest krótkim filmem “The Magican”, który był parodią dokumentów i również podążał śladami płatnego zabójcy, który mimo swojego zawodu był miłym i troskliwym gościem.

“Mr. Inbetween” będzie miał premierę 26 września, ale jak na razie nie wiadomo czy będzie dostępny w Polsce.

“A Million Little Things”

Serial, który prawdopodobnie stanie się podobnym wyciskaczem, co “This is us” jest nowym dramatem od ABC. Mamy już kilka seriali, które skupiają się na samobójcach, ale bardzo niewiele powstało o życiu ludzi, których ktoś bliski odebrał sobie życie. Tutaj mamy grupkę przyjaciół, każde z nich jest na innym etapie swojego życia, ale łączył ich ten jeden człowiek, którego już nie ma. Dopiero po tej tragedii dochodzą do wniosku jak mało wszyscy o sobie wiedzą. Jednak teraz mają nową motywację, żeby zmienić swoje życia i dążyć do tego, o czym zawsze marzyli, bez wymówek.

“A Million Little Things” będzie miało premierę 27 września, ale jak na razie nie wiadomo czy będzie dostępne w Polsce.

“Single Parents”

Kiedy już ABC wyciśnie z was łzy po seansie “A Million Little Things” możecie sobie włączyć na pocieszenie “Single Parents”. Nowa komedia od tej stacji będzie pewnie świetną rozrywką dla rodziców, którzy przez podobne problemy przechodzili, ale ogólnie sama obsada tak zachęca, że nawet jako nie-rodzic będę go oglądać. Will to 30-letni samotny ojciec, który całą swoją wolną energię poświęca swojemu dziecku i w pewnym momencie zatracił w tym samego siebie. Jego cały świat to bajki i zabawy, a córka pochłania każdy aspekt jej życia. Na szczęście pojawia się grupa również samotnych rodziców, którzy pokierują go w stronę zdrowego życia.

“Single Parents” będzie miało premierę 27 września, ale jak na razie nie wiadomo czy będzie dostępne w Polsce.

“The Cool Kids”

Nie wiem czego się spodziewać po tym serialu, mogę mieć jedynie nadzieję, że skoro robią go ludzie odpowiedzialni za “It’s Always Sunny in Philadelphia” to będzie tak samo dobry. Hank, Charlie i Sid wiodą satysfakcjonujące życie w domu starców, myślą, że są całkiem przebojowymi emerytami, dopóki nie pojawia się Margaret – buntowniczka, która zapowiada same kłopoty. Serial może wyjść naprawdę zabawnie, biorąc pod uwagę, że wzięto zachowania typowe dla nastolatków i połączono je z bohaterami w kwiecie wieku, którzy już nie powinni ulegać złym wpływom, a jednak.

“The Cool Kids” będzie miało premierę 29 września, no i miejmy nadzieję, że jak najszybciej przejmie go FOX Comedy.

Obserwuj

Bądź na bieżąco z postami!